Goniec Polski nr 14 (220)4 kwietnia 2008
Już za tydzień, 10 kwietnia rozpocznie się Festiwal Filmów Polskich, organizowany przez Instytut Kultury Polskiej. Przygotowaniom do tegorocznej imprezy towarzyszył olbrzymi rozmach.
W dziewięciu miejscach stolicy Anglii zostanie zaprezentowanych blisko 60 filmów. Oprócz projekcji przewidziano spotkania z aktorami i twórcami filmów. Do najciekawszych z pewnością będzie należeć spotkanie z Andrzejem Wajdą i projekcja nominowanego do Oscara „Katynia”. Równie atrakcyjnie zapowiadają się spotkania z Istvanem Szabo i Jirim Mentzlem, wystawa plakatów filmowych Andrzeja Klimowskiego i część festiwalu poświęcona Jerzemu Kawalerowiczowi. Impreza odbędzie się nad Tamizą już po raz szósty, ale po raz pierwszy pod szyldem „Kinoteka”.
Małe problemy, wielka skala Tegoroczny festiwal jest pięć razy większy niż jego poprzednia edycja. Zdaniem dyrektora „Kinoteki”, Marleny Łukasiak, w poprzednich latach najtrudniej było przekonać londyńskie kina, żeby zechciały przyłączyć się do festiwalu i wyświetlić u siebie filmy znad Wisły. – Powód jest prosty. Niezależnych kin, które chcą pokazywać filmy artystyczne, jest coraz mniej w Londynie. Generalnie kina walczą o widza i boją się takich projektów, jak festiwale filmowe. Ale w tym roku stało się odwrotnie. Kina same dzwoniły do nas i pytały, czy zechcielibyśmy pokazać u nich jakiś polski film w ramach festiwalu – wyjaśnia Łukasiak. Ponownie największym problemem organizacyjnym okazało się skompletowanie listy filmów i uzyskanie zgody na ich projekcje. Szczególnie trudno było otrzymać pozwolenie na wyświetlenie filmu „Katyń” w reżyserii Andrzeja Wajdy. – Kiedy przygotowywaliśmy program festiwalu, „Katyń” nie miał jeszcze międzynarodowej premiery. W końcu odbyła się ona w Berlinie, w związku z czym do połowy lutego nie wiedzieliśmy, czy uda się nam ten film pokazać czy też nie. Ale udało się – cieszy się dyrektorka. Organizatorzy „Kinoteki” spodziewają się ogromnego zainteresowania tym wydarzeniem nie tylko wśród Polaków, ale i Brytyjczyków. – Wszystkie filmy są wyświetlane z napisami, dlatego żaden obcokrajowiec nie będzie miał problemu ze zrozumieniem. Zresztą tego typu wydarzenie jest dla Polaków świetną okazją do zaprezentowania swojego dorobku – mówi Jorg Tittel z Instytutu Kultury Polskiej. Co do tego nie ma wątpliwości także Marlena Łukasiak. Mamy w Polsce bardzo silną tradycję naprawdę dobrego kina i wielu Brytyjczyków uważa filmy Wajdy czy Kawalerowicza za jedne z najważniejszych osiągnięć kinematografii europejskiej – wyjaśnia.
Atrakcje poza filmem Twórcy „Kinoteki” są przekonani, że nie tylko filmy tych dwóch reżyserów będą cieszyć się powodzeniem, bo w ubiegłym roku w Polsce powstało również kilka innych produkcji, które podczas festiwalu z pewnością dotrą do nawet najbardziej wymagającego brytyjskiego widza. Rozpoczynający się za tydzień festiwal to nie tylko projekcje, ale też imprezy towarzyszące. Jedną z nich jest wystawa plakatów filmowych Andrzeja Klimowskiego, którą można zwiedzać w Riverside Studios do 20 kwietnia. Innym wydarzeniem, na które organizatorzy „Kinoteki” chcą zwrócić uwagę publiczności, jest spotkanie z laureatami Oscarów: Andrzejem Wajdą, Istvanem Szabo i Jirim Menzlem, które odbędzie się w Barbicanie. Trzej twórcy spotkają się z widzami i będą dyskutować na temat cenzury. – Będziemy rozmawiać o tym, jak cenzura w Polsce, na Węgrzech i w ówczesnej Czechosłowacji wpływała na kino, które oni wtedy tworzyli. Jestem przekonany, że to będzie niesamowita dyskusja. Oczywiście z udziałem publiczności – mówi Jorg Tittel. Dodatkową dyskusję na ten temat przewidziano także w University College London. Wezmą w niej udział nie tylko pisarze i wydawcy, ale także polscy cenzorzy.
„Korowód” na otwarcie „Kinoteka” rozpocznie się w niedzielę, 10 kwietnia o godzinie 20.00 projekcją filmu „Korowód” w reżyserii Jerzego Stuhra. Tego wieczoru w Riverside Studios odbędzie się też spotkanie z odtwórczyniami głównych ról: Karoliną Gorczycą i Katarzyną Maciąg. – Będzie wiele spotkań z aktorami, nie tylko polskimi. Dodatkowo chcielibyśmy zachęcić widzów do obejrzenia nowej polskiej komedii „Lejdis”. Po jej projekcji również będzie miało miejsce spotkanie z twórcami filmu – dodaje Jorg Tittel. Twórcy festiwalu zgodnie uważają, że jego tegoroczna edycja sama w sobie jest wielkim wydarzeniem i trudno jest wybrać jakąkolwiek część festiwalu, którą uznano by za najbardziej wartościową. Najważniejsze jest to, że udało się go zorganizować po raz kolejny oraz zapewnić polskim kinomanom, i nie tylko, wyjątkowo długą oraz bogatą ucztę duchową. A wszystko zaczęło się sześć lat temu, kilkudniowym przeglądem w Riverside Studios. Szczegółowe informacje na temat festiwalu i jego dokładny program można znaleźć na specjalnie utworzonej stronie: www.kinoteka.org.uk. Szczegółowy program Festiwalu Filmów Polskich w Londynie „Kinoteka” znajdziesz na www.kinoteka.org.uk oraz www.goniec.com.
|