Głos Polski    |    Goniec Polski    |    Praca i życie    |    Życie na wyspach


Twórczość przeniknięta fantazją!
Autor: Andrzej Wochna   
13/03/2008.
Goniec
Goniec Polski nr 11 (217),14 marca 2008


W sobotę 15 marca w Klubie Underworld na Camden zagra legenda polskiej muzyki metalowej – zespół KAT oraz Roman Kostrzewski.
Andrzej Wochna: Od samego początku podejrzewano Was o promowanie doktryn satanistycznych, co było powodem takich przypuszczeń i co sądzicie na ten temat?

Roman Kostrzewski: Opinia ta wyrosła na gruncie oceny zespołu przez dziennikarzy lat 80., przyznających się do chrześcijańskich korzeni, wśród których oprawa sceniczna naszych koncertów, okładki płyt oraz treści utworów wywołały święte oburzenie. Prześcigano się wówczas w opiniach o niszczycielskim wpływie tej muzyki na młodą tkankę narodu. Owszem, nieliczna część fanów metalu dała się czasem sprowokować, rozwalając np. cmentarze, przyspieszając tym samym proces anatemy środowiska metalowego, z KAT-em włącznie. Przyjmowaliśmy ten stan rzeczy z całym dobrodziejstwem „inwentarza”. Ale dla jasności i niemylenia pojęć, wydałem „Biblię satanistyczną”, z której wynikało, że rytualne zjadanie dzieci czy marmurów, jakby tego chcieli pochlebcy „Radia Maryja”, jest obce satanistyczno-metalowej publiczności.
W tekstach KAT-a czuć niechęć do ustroju, obyczajów, Kościoła. Jest w nich fascynacja okultyzmem, magią, filozofią ( szczególnie Nietzschego). Dlaczego właśnie tak? To niewątpliwie mój osobisty wybór. Trudno o sztywne ramy powodów, dla których wybrałem twórczość osadzoną na przenikaniu fantazji z egzystencjalnym realizmem, przesiąkniętych racjami Nietzschego, komentarzem do rzeczywistości w stylu Marka Twaina czy estetyką poetyki Tadeusza Micińskiego. Z jednej strony czułem, że znajduję się w nieznanym świecie, gdyż literatura wymienionych osób była raczej nieznana szerokiemu społeczeństwu. Miałem ochotę upublicznić w atrakcyjny sposób owe postacie, których prace pełne życiowej krwi tętniły prawdami i odpowiedziami na wiele bolączek tego świata, szczególnie z uwzględnieniem jednostek, a nie mas i ogółu, które pod postacią np. religii zawłaszczają rejony życia, w których jednostka odnajduje siebie, wolność czy szczęście.
Koncert w Londynie jest częścią trasy koncertowej promującej DVD „Życie po życiu”, które jest pierwszą płytą grupy KAT & Roman Kostrzewski, powstałą po rozpadzie KAT-a. Czy będzie można posłuchać również Waszych starszych nagrań, bo przecież KAT & Roman Kostrzewski tworzy między innymi dwóch muzyków z podstawowego składu grupy? Płyta „Życie po życiu” jest rejestracją obrazu i dźwięku z kilku koncertów KAT-a. Muzyka tam zawarta odnosi się do twórczości KAT-a, zanim doszło do rozbioru. Na koncercie w Londynie, tak jak i podczas koncertów w kraju, zaprezentujemy po kilka utworów z każdej z płyt, mając nadzieję, że uda nam się przywołać klimat, także lat 80., a więc początku powstania zespołu.
Będzie to pierwszy koncert grupy KAT w Londynie, czego się spodziewacie i jakie są Wasze obawy? Przez lata bytności na scenie mamy ugruntowane przekonanie, że publiczność metalowa, chociaż niejednorodna, to w odbiorze swojej ulubionej muzyki reagująca w sposób podobny, co szalenie ową publiczność łączy. Zakładam, że w klubie pojawi się nie tylko Polonia, ale też rdzenni metale i wciąż będzie można poczuć wspólnotę, zawrzeć przyjaźnie i dobrze się zabawić.
KAT grał z gigantami światowej muzyki metalowej, takimi jak Metallica, Iron Maiden, Running Wild, Halloween czy Overkill; czego Waszym zdaniem brakuje w Polskim show biznesie, by rodzime równie dobre kapele mogły także zaistnieć na rynku zachodnim? W okresie podziału Europy na dwa obozy nie było sprzyjających okoliczności do ekspansji sztuki polskiej, ale to powinno ulegać zmianie. Polskie kapele metalowe z wolna już funkcjonują na światowych scenach. Myślę o Vader czy Behemoth. Muzyka to domena silnych i ambitnych jednostek, jeśli na to nałoży się dobra praca firm wydawniczych czy menadżerów, to mam nadzieję, że jeszcze usłyszymy niejeden zespół, a wiele, bo artystów, którzy lokują swoje kredo w muzyce metalowej u nas ci nie brakuje.

 Opinia ta wyrosła na gruncie oceny zespołu przez dziennikarzy lat 80., przyznających się do chrześcijańskich korzeni, wśród których oprawa sceniczna naszych koncertów, okładki płyt oraz treści utworów wywołały święte oburzenie. Prześcigano się wówczas w opiniach o niszczycielskim wpływie tej muzyki na młodą tkankę narodu. Owszem, nieliczna część fanów metalu dała się czasem sprowokować, rozwalając np. cmentarze, przyspieszając tym samym proces anatemy środowiska metalowego, z KAT-em włącznie. Przyjmowaliśmy ten stan rzeczy z całym dobrodziejstwem „inwentarza”. Ale dla jasności i niemylenia pojęć, wydałem „Biblię satanistyczną”, z której wynikało, że rytualne zjadanie dzieci czy marmurów, jakby tego chcieli pochlebcy „Radia Maryja”, jest obce satanistyczno-metalowej publiczności.
W tekstach KAT-a czuć niechęć do ustroju, obyczajów, Kościoła. Jest w nich fascynacja okultyzmem, magią, filozofią ( szczególnie Nietzschego). Dlaczego właśnie tak? To niewątpliwie mój osobisty wybór. Trudno o sztywne ramy powodów, dla których wybrałem twórczość osadzoną na przenikaniu fantazji z egzystencjalnym realizmem, przesiąkniętych racjami Nietzschego, komentarzem do rzeczywistości w stylu Marka Twaina czy estetyką poetyki Tadeusza Micińskiego. Z jednej strony czułem, że znajduję się w nieznanym świecie, gdyż literatura wymienionych osób była raczej nieznana szerokiemu społeczeństwu. Miałem ochotę upublicznić w atrakcyjny sposób owe postacie, których prace pełne życiowej krwi tętniły prawdami i odpowiedziami na wiele bolączek tego świata, szczególnie z uwzględnieniem jednostek, a nie mas i ogółu, które pod postacią np. religii zawłaszczają rejony życia, w których jednostka odnajduje siebie, wolność czy szczęście.
Koncert w Londynie jest częścią trasy koncertowej promującej DVD „Życie po życiu”, które jest pierwszą płytą grupy KAT & Roman Kostrzewski, powstałą po rozpadzie KAT-a. Czy będzie można posłuchać również Waszych starszych nagrań, bo przecież KAT & Roman Kostrzewski tworzy między innymi dwóch muzyków z podstawowego składu grupy? Płyta „Życie po życiu” jest rejestracją obrazu i dźwięku z kilku koncertów KAT-a. Muzyka tam zawarta odnosi się do twórczości KAT-a, zanim doszło do rozbioru. Na koncercie w Londynie, tak jak i podczas koncertów w kraju, zaprezentujemy po kilka utworów z każdej z płyt, mając nadzieję, że uda nam się przywołać klimat, także lat 80., a więc początku powstania zespołu.
Będzie to pierwszy koncert grupy KAT w Londynie, czego się spodziewacie i jakie są Wasze obawy? Przez lata bytności na scenie mamy ugruntowane przekonanie, że publiczność metalowa, chociaż niejednorodna, to w odbiorze swojej ulubionej muzyki reagująca w sposób podobny, co szalenie ową publiczność łączy. Zakładam, że w klubie pojawi się nie tylko Polonia, ale też rdzenni metale i wciąż będzie można poczuć wspólnotę, zawrzeć przyjaźnie i dobrze się zabawić.
KAT grał z gigantami światowej muzyki metalowej, takimi jak Metallica, Iron Maiden, Running Wild, Halloween czy Overkill; czego Waszym zdaniem brakuje w Polskim show biznesie, by rodzime równie dobre kapele mogły także zaistnieć na rynku zachodnim? W okresie podziału Europy na dwa obozy nie było sprzyjających okoliczności do ekspansji sztuki polskiej, ale to powinno ulegać zmianie. Polskie kapele metalowe z wolna już funkcjonują na światowych scenach. Myślę o Vader czy Behemoth. Muzyka to domena silnych i ambitnych jednostek, jeśli na to nałoży się dobra praca firm wydawniczych czy menadżerów, to mam nadzieję, że jeszcze usłyszymy niejeden zespół, a wiele, bo artystów, którzy lokują swoje kredo w muzyce metalowej u nas ci nie brakuje.




Skomentuj jako pierwszy

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować twoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Komentarze pojawiają się z opóźnieniem nawet do 30 minut i więcej, nie wysyłaj dwukrotnie tego samego komentarza
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłąć zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
Komentarz:

Kod:* Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Powered By PageCache