Sobotnie lekcje na Wyspach
Autor: Aleksandra Kaniewska   
18/04/2008.
Goniec
 Goniec Polski nr 16 (222), 18 kwietnia 2008


Londyńskie szkoły sobotnie pękają w szwach. Mimo ogłoszonego przez media odpływu polskich emigrantów do kraju, uczniów weekendowych szkół języka polskiego wciąż przybywa. Dla rodziców to gwarancja, że ich dzieci mają kontakt z ojczystą kulturą. A nastolatki po prostu cieszą się, że sobotnie popołudnia spędzą z przyjaciółmi z Polski.
Dziedziniec London Oratory School w Fulham, przy której mieści się siedziba polskiej szkoły sobotniej im. Henryka Sienkiewicza, wydaje się pusty. Jest sobota, dziś brytyjscy uczniowie nie mają zajęć. Ale od samych drzwi słychać podniesione głosy. Jest przerwa i korytarze wypełnione są dziećmi i młodzieżą. Przeważa język polski, ale zdarzają się też konwersacje po angielsku.
– Nasza polska szkoła ma swoje korzenie w powojennej emigracji, której kolejne pokolenia uczyły się w London Oratory School. Oficjalnie powstała jednak niecałe dwa lata temu, zainspirowana nową falą przyjezdnych z Polski – opowiada Jerzy Adach, przewodniczący komitetu rodzicielskiego.
Jerzy urodził się w Anglii, tak jak jego syn, Max, który chodzi do sobotniej szkoły na Fulham. To właśnie angielski, a nie polski jest jego pierwszym językiem.
– Ludzie z mojego pokolenia, którzy urodzili się i wychowali na Wyspach, mówią świetnie po polsku, bo w ich domach używało się tylko tego języka. Po prostu nasi rodzice nie mówili dobrze po angielsku – wspomina Adach. – Teraz dzieci mają dużo trudniej. Wygodniej jest im mówić po angielsku, a język polski tak szybko się zmienia, że trudno jest za nim nadążyć – dodaje.
Dlatego na lekcji języka polskiego Max ma problemy z odmianą polskich wyrazów, nie wie też, co to jest kaszanka. – Idź do polskiego sklepu, kup kaszankę i spróbuj jak smakuje. Wtedy najlepiej zrozumiesz, z czego śmieją się chłopcy – żartuje nauczycielka.

Uczniów wciąż przybywa
W Anglii Polish Saturday Schools, czyli polskie szkoły przedmiotów ojczystych, mają długą, ponad pięćdziesięcioletnią tradycję. Nad ich działalnością pieczę sprawuje Polska Macierz Szkolna, stowarzyszenie edukacyjne działające w Wielkiej Brytanii od 1953 roku. Według niej na terenie całej Anglii istnieje już ponad 70 sobotnich szkół. W samym Londynie jest ich dziewięć, w najbliższym czasie ma jeszcze powstać kilka nowych.
Sobotnia szkoła w dzielnicy Fulham rozpoczęła działalność w październiku 2006 roku z liczbą 60 uczniów. Po pół roku na jej listach było już ponad 180 chętnych. W tym samym czasie w innej szkole weekendowej, w Putney, uczyło się już 350 dzieci, a na Ealingu – ponad 600 uczniów.
– W pewnym momencie w Londynie zaczęło być widoczne, że sobotnie szkoły, zwłaszcza te z najdłuższą tradycją, pękają w szwach – opowiada Wojciech Poza, kierownik szkoły na Fulham. – Część szkół podjęła wtedy decyzję, że będzie przyjmować tylko dzieci urodzone na Wyspach. Pomyśleliśmy, że to idealny moment, na start nowej szkoły – dodaje.
Polskie dzieci na Wyspach w tygodniu uczęszczają do brytyjskich szkół. Natomiast w sobotnie popołudnia spotykają się na cztery godziny w polskich szkołach, które nie pozwalają im zapomnieć języka polskiego, a także uczą je historii, geografii i religii.
– Dla wszystkich to szósty dzień szkoły w tygodniu. Wiadomo, że czasem ciężko jest skupić ich uwagę na lekturze – śmieje się polonistka Monika Stadnicka. – Uczniowie w moich klasach to takie typowe polskie dzieci, hałasują, rozrabiają i świetnie czują się ze sobą. Jednego dnia mówią, że chcą zostać w Anglii na stałe, innego, że bardzo tęsknią. Lubią porównywać Anglię z Polską... A sobotnie zajęcia to dla nich przede wszystkim możliwość poznania innych polskich dzieci – dodaje.

Jak to było po polsku?
Na pierwszej godzinie polskiego nastolatki dostają zadanie. Mają napisać opowiadanie o skradzionej kurtce, w którym pojawią się podane przez nauczycielkę słowa wskazujące na następstwo czasu. Po przerwie czytają swoje prace. – Dzielnie wywiązaliście się z zadania – chwali pani Monika, która mimo wszystko dość często poprawia zawiłą konstrukcję zdań. Uczniowie mają od 13 do 15 lat. Prawie wszyscy urodzili się w Polsce, a w Anglii są dopiero od kilku lat. Czarnowłosa Ewelina jest wyjątkiem. Mieszka z mamą w Londynie już siedem lat. Kiedy przyjechała, prawie nie mówiła po angielsku, teraz przyznaje się, że czasem nie może przypomnieć sobie niektórych polskich słów.
Klaudia zamieszkała z rodzicami na Wyspach całkiem niedawno, dwa lata temu. Przyjechali we trójkę z małej miejscowości koło Zgorzelska. Wspomina, że początkowo czuła się w Londynie nieswojo, a w szkole obco. - Nie było łatwo. Musiałam zostawać po lekcjach z polskimi nauczycielami, żeby nadgonić materiał i uczyć się języka – opowiada. – Ale teraz już dobrze mówię po angielsku, mam tu przyjaciół i na pewno nie wrócę do Polski.
– System polskich szkół sobotnich działa już od wielu lat i świetnie się sprawdza – podkreśla Wojciech Poza, kierownik placówki. – Szkoły spełniają ważną rolę – pomagają zachować polski język, kulturę i tradycje, ale też nie przeszkadzają emigrantom integrować się z kulturą kraju, w którym przyszło im zamieszkać – dodaje.
W tym samym czasie w innej sali pięciolatki głośno recytują czytankę z elementarza. Dla niektórych z nich to pierwsze czytane słowa po polsku, wiele pochodzi z mieszanych, polsko-brytyjskich rodzin. W pewnym sensie zaczyna mi się wydawać, jakby czas stanął w miejscu, a Ala i kot mieli nagle bardzo dużo lat...    




Skomentuj jako pierwszy

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować twoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Komentarze pojawiają się z opóźnieniem nawet do 30 minut i więcej, nie wysyłaj dwukrotnie tego samego komentarza
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłąć zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
Komentarz:

Kod:* Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Powered By PageCache