Przedolimpijska gorączka
Autor: Wojciech Rynkiewicz   
19/01/2008.
Goniec




Kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy,pięć nowych obiektów sportowych i półtora miliarda funtów z turystów,to tylko niektóre korzyści,jakie ma przynieść olimpiada w Londynie w 2012 roku.W ubiegłym tygodniu ruszyła akcja promująca igrzyska.

Potrzebujemy od zaraz 20 tys.robotników i inżynierów do budowy stadionów,basenów i innych obiektów sportowych na olimpiadę w 2012 r.– mówił Tom Brake,rzecznik prasowy londyńskiego Komitetu Olimpijskiego. Do rozpoczęcia igrzysk zostało jeszcze cztery i pół roku,ale przed organizatorami bardzo dużo pracy.Trzeba postawić stadiony,wybudować wioskę olimpijską,poszerzyć drogi.Zmieni się krajobraz wschodniego Londynu.Najwięcej zyska dzielnica Stratford.Stanie tam,inspirowany kształtem napiętych muskułów,nowy stadion, który ma pomieścić 80 tys.widzów.Obok wyrośnie supernowoczesne centrum sportów wodnych projektu architekt Zahy Hadis.Brytyjczycy postanowili poprowadzić przygotowania do igrzysk w ten sposób,by przyniosły rzeczywistą poprawę życia mieszkańców Londynu również po zakończeniu imprezy.Sama dzielnica Stratford zyska 5 tys.nowych domów i 30 tys.nowych miejsc pracy.Zostanie rozbudowana szybka kolejka Docklands Light Railway (DLR),powstaną nowe drogi i stacje metra.Podróż do centrum Londynu będzie trwała
niecałe 10 minut.W całej stolicy zostanie wybudowanych 9 tys.nowych mieszkań.

Objazdowa promocja

Organizatorzy akcji informacyjnej,Get Set London,która rozpoczęła się w ubiegłą środę na Trafalgar Square,przekonują,że igrzyska olimpijskie w 2012 r.to kura znosząca złote jajka.Na imprezie zyskać mają wszyscy.– To dla każdego z nas być może jedyna w życiu okazja,by uczestniczyć w tak wielkim przedsięwzięciu – twierdzi Tessa Jowell, minister ds.organizacji olimpiady.– Akcja Get Set London ma pokazać,w jaki sposób igrzyska poprawią lub urozmaicą nasze życie – dodaje.Pierwsza na tak dużą skalę akcja promocyjna potrwa do 6 kwietnia.W tym czasie organizatorzy igrzysk odwiedzą 33 miejsca w Londynie – główne parki,place i skwery stolicy.Spotkania informacyjne będą trwać od rana do wieczora.Odwiedzającydowiedzą się tam wszystkiego co najważniejsze o igrzyskach:jak zmieni się Londyn do 2012 roku, gdzie będzie można rezerwować bilety na zawody oraz,jakie są możliwości zatrudnienia przy organizacji olimpiady.

Eldorado dla budowlańców

Organizatorzy igrzysk w 2012 roku zapewniają, że dla nikogo nie zabraknie pracy przy obsłudze imprezy.Brytyjski rząd przeznaczy 11 milionów funtów na wyszkolenie kadry pracującej przy olimpiadzie.
– Teraz żaden Anglik nie będzie już mógł mieć pretensji do rządu,że pozwala,by to imigranci w pierwszej kolejności korzystali z zatrudnieniowego boomu,który rozpętały igrzyska – powiedział dziennikowi „The Evening Standard ” John Denham,minister ds.podwyższania umiejętności zawodowych.

Pracę przy zabezpieczaniu powstających obiektów olimpijskich znajdzie 17 tys.ochroniarzy oraz 22 tys.hostess i kelnerów.Kolejne 8,5 tys.miejsc czeka na inżynierów i logistyków.

Anglicy liczą na to,że na budowach obiektów olimpijskich pojawią się robotnicy z zagranicy, w tym oczywiście z Polski.Szczególnie dużo pracy czeka na stolarzy,elektryków i robotników pracujących na wysokościach.W ciągu najbliższych trzech lat angielski rząd ma również przeszkolić trenerów i asystentów sportowych,kelnerów, sprzedawców,lekarzy i pielęgniarki.Organizatorzy olimpiady w Londynie w 2012 roku chcą,by co najmniej 5,4 tys.miejsc pracy przypadło kobietom. Pracodawcy oferują długoterminowe kontrakty. Kuszą też zarobkami.Wykwalifikowany robotnik pracujący na wysokościach może liczyć na zarobki w okolicach 15 funtów na godzinę. Konkretne oferty znajdziemy w lokalnych biurach Jobcentre Plus na terenie całego Londynu oraz na stronie internetowej www.jobcentreplus.gov.uk.

Olimpiada czy euro?

Krążący między polskimi budowlańcami w Londynie dowcip,że o tym,czy zdążymy z przygotowaniami do Euro 2012 zadecydują pracownicy z Chin,nabiera nowego znaczenia w przypadku olimpiady w Londynie.Problem braku rąk do pracy zaczyna łączyć organizatorów obu tych imprez.Anglicy liczą jednak na pomoc wykwalifikowanych pracowników z Europy Środkowo-Wschodniej.Oxford Economic Forecasting już na początku ubiegłego roku alarmował o spodziewanym deficycie wykwalifikowanej siły roboczej.Raport OEF wspominał o 50-tysięcznym zapotrzebowaniu.Organizatorzy jednak nie bardzo się tym przejmują,bo uważają szacunki OEF za grubo przesadzone. Czas pokaże,czy mieli rację.




Skomentuj jako pierwszy

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować twoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Komentarze pojawiają się z opóźnieniem nawet do 30 minut i więcej, nie wysyłaj dwukrotnie tego samego komentarza
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłąć zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
Komentarz:

Kod:* Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Powered By PageCache