Plik wielkiego ryzyka
Autor: Filip Cuprych   
18/04/2008.
Goniec
 Goniec Polski  nr 16 (222), 18 kwietnia 2008


Internet w domu to prawdziwy komfort. Potwierdzić to mogą szczególnie ci, którzy zmuszeni są do korzystania z kawiarenek internetowych. I choć sprawdzenie w nich poczty nie stanowi problemu, prawdziwa batalia zaczyna się wtedy, gdy chcemy wysłać załącznik.
Właściciele wielu londyńskich kawiarenek nie zezwalają na wysyłanie jakichkolwiek załączników. Nie tylko zdjęć czy filmów, ale również zwykłych plików tekstowych, ot, choćby w formacie Word. Tłumaczenie jest zawsze takie samo: względy bezpieczeństwa. Tak jest istotnie, bo w przypadku języków innych niż angielski trudno jest komukolwiek sprawdzić czy materiały, które wysyła lub ściąga użytkownik nie zawierają zabronionych treści. Zwłaszcza związanych z jakąkolwiek formą terroryzmu.

Treści kontrolowane
Kawiarenka internetowa w Stratford. W kilku szeregach stoją 23 stanowiska komputerowe z przegrodami oddzielającymi monitory. Niemal wszystkie bez przerwy są zajęte. Co ciekawe, przy żadnym z nich nie ma komputera – te są zabudowane tak, by żaden z gości kawiarenki nie miał do nich dostępu i by samodzielnie nie podłączył pendrive’a, dyskietki czy też użył płyty z własnymi danymi.

Choć w ten sposób właściciele kawiarenek zabezpieczają się przed niewłaściwym wykorzystaniem ich sprzętu, dla wielu klientów zakaz wysyłania jakichkolwiek załączników to poważny problem.

Ola i Magda, które kilkanaście dni temu przyjechały do Londynu, nie ukrywają, że obostrzenia wprowadzone w wielu punktach niezwykle utrudniają im znalezienie pracy.

– Nie mamy jeszcze komputera, więc musimy korzystać z kawiarenek. To już kolejna, z której nie możemy nic wysłać, widocznie tak nam się jakoś głupio trafia – żalą się.

Choć nietrudno zrozumieć rozczarowanie obu dziewczyn, pod uwagę należy także wziąć racje właścicieli. Ci zaś są zdania, że nawet jeśli kafejka internetowa jest miejscem publicznym, a internet sam w sobie jest anonimowy, pewne restrykcje powinny być wprowadzone. Zwłaszcza w tak ogromnym mieście jak Londyn, w którym przy prawie każdym zakazie i nakazie słyszy się, że to wszystko dla „wspólnego dobra i bezpieczeństwa”.

Od Iwana do BERR…
Wydawać by się mogło, że najwłaściwszą instytucją, która mogłaby odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących rzekomych „obostrzeń” w kafejkach internetowych, jest Home Office. Okazuje się jednak, że uzyskanie jakichkolwiek informacji na temat tego, czy rzeczywiście zakaz wysyłania załączników z wielu kafejek ma coś wspólnego z zapobieganiem terroryzmowi, graniczy z cudem. Jedyną instytucją, która ma coś do powiedzenia w tym zakresie jest Department of Business, Enterprise and Regulatory Reform. Odpowiedzi pozostawiają jednak wiele do życzenia.

Filip Cuprych: Czy są jakiekolwiek rządowe obostrzenia związane z korzystaniem z kawiarenek internetowych?
Geoff Smith, BERR: Nie ma. Są natomiast regulacje związane z bezpieczeństwem, w tym – przeciwpożarowym wewnątrz samych kawiarenek.

Czy w tego typu kafejkach każdy może używać własnych CD, DVD, pendrive’ów, dyskietek, z których będzie wysyłać pliki, nawet zabronione?
To jest sprawa właścicieli kafejek.

Czy w takim razie, są oni zobowiązani do tego, by sprawdzać zawartość plików, które są wysyłane i pobierane?
Nie. To nie leży w ich kompetencjach. Gdyby na to pozwolić, naruszałoby to Data Protection Act.

A jeśli użytkownikiem kawiarenki internetowej jest ktoś, kto nie posługuje się językiem angielskim... czy dane, które wysyła i pobiera powinny być tłumaczone?
Jak już powiedziałem, to nie jest zadanie właścicieli tych lokali. Zresztą, byłoby to ogromnym przedsięwzięciem, gdyby chcieli tłumaczyć wszystko, co ludzie wysyłają i pobierają.

Czy zatem użytkownicy kawiarenek powinni być rejestrowani? Powinny być spisywane ich dane personalne na wypadek, gdyby okazało się, że pliki, które wysyłali i pobierali były zakazane?
Musiałyby się zmienić regulacje dotyczące użytkowania kafejek. Nic mi nie wiadomo, żeby były plany nakładania tego typu obowiązków na właścicieli tych obiektów.

A czy można w jakiś sposób sprawdzać strony odwiedzane przez użytkowników kawiarenek internetowych i w ten sposób kontrolować, czy nie używali danego komputera do celów terrorystycznych?
Nie. To byłoby dodatkowym obowiązkiem właścicieli kafejek i mogłoby być nielegalne w stosunku do ich użytkowników.

A jakie są procedury, jeśli okaże się, że któryś z użytkowników kafejki zajmował się procederem związanym z terroryzmem?
To pytanie proszę wysłać do Home Office.

Kto stoi za zakazem?

Plany kontroli i rejestracji użytkowników kawiarenek internetowych, przeglądanych przez nich stron, a także wysyłanych i pobieranych plików, już pojawiły się w kilku krajach. Ich rządy nie widzą w tym niczego nadzwyczajnego, bo wiążą to z ogólnie pojętym bezpieczeństwem. I choć te same pliki można rozsyłać z domu, to jednak kafejka internetowa zawsze pozostanie miejscem publicznym.

Daleko idące obostrzenia wprowadzono i zapowiedziano już m.in. w Syrii, Arabii Saudyjskiej czy Indiach. Tamtejsze rządy zasugerowały bądź narzuciły na właścicieli kawiarenek internetowych obowiązek rejestrowania danych ich użytkowników, takich jak imię, nazwisko czy też czas, w którym korzystają z kawiarenki. Uzasadniając swoją decyzję, rząd Arabii Saudyjskiej ujawnił, że niektórzy terroryści właśnie w kafejkach internetowych planowali ataki i tam wymieniali się informacjami. Jednak nie wszyscy właściciele kawiarenek dostosowali się do tych regulacji.

Niemniej jednak prawie wszyscy przyznają, że nie zezwalają na odwiedzanie zabronionych stron.
Mimo że w Wielkiej Brytanii nie wprowadzono jeszcze żadnych obostrzeń, właściciele kafejek internetowych postanowili zabezpieczać się sami. Jak mówią, nigdy nie wiadomo, jakie informacje i do kogo posyłają ich klienci. Tym bardziej że w Londynie mówi się ponad 340 językami.




Skomentuj jako pierwszy

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować twoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Komentarze pojawiają się z opóźnieniem nawet do 30 minut i więcej, nie wysyłaj dwukrotnie tego samego komentarza
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłąć zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
Komentarz:

Kod:* Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Powered By PageCache