Nie przesadzać z katastrofą ekonomiczną!
Autor: Anda MacBride   
13/03/2008.
Goniec
Goniec Polski nr 10 (216),7 marca 2008


Nie przesadzać z katastrofą ekonomiczną – uspokajał profesor Leszek Balcerowicz, oceniając chwiejną sytuację na światowych rynkach. 25 lutego ekonomista dał w Londynie wykład pod tytułem: „Jak międzynarodowy kryzys finansowy wpłynie na systemy ekonomiczne krajów Europy Środkowo-Wschodniej?”.
Seminarium odbyło się z inicjatywy Polish City Club – organizacji założonej w 2004 roku, która skupia Polaków zatrudnionych w sektorze finansowym w City. Jej celem jest promowanie współpracy ekonomiczno-kulturalnej pomiędzy Polską a Wielką Brytanią. Gospodarzem wieczoru był Bank Nova Scotia, najbardziej międzynarodowy bank kanadyjski, który obsługuje 50 krajów. Bank ten wspólnie z założoną rok temu przez prof. Balcerowicza organizacją FOR – Forum Obywatelskiego Rozwoju był także sponsorem seminarium.

Misją FOR-u jest zwiększenie obywatelskiego zaangażowania w polskim społeczeństwie na rzecz propozycji, które sprzyjają szybkiemu i stabilnemu rozwojowi.
Celem spotkania w Londynie była jednak analiza kryzysu na rynkach światowych i wydanie „diagnozy” co do stanu zdrowia gospodarki krajów, takich jak Polska i jej sąsiedzi.

Od pęknięcia do kryzysu

Ekonomiści ostrzegają, że sytuacja jest poważna. Takiego kryzysu, jaki mamy obecnie nie było od lat. Dlatego też Leszek Balcerowicz zaczął od nakreślenia sytuacji na rynkach światowych. Wszystko zaczęło się od pęknięcia w roku 2000 spekulatywnej bańki kompanii internetowych – tzw. dot-com crash. Olśnieni nową technologią światowi inwestorzy bez opamiętania kupowali akcje wirtualnych firm, nie zastanawiając się, czy te mają one w ogóle jakiekolwiek zyski albo nawet jakiekolwiek perspektywy zarobków. Skończyło się to potężnym krachem na giełdach. Ci, którzy znają historię może kiedyś uratują swoje fortuny w podobnej sytuacji.

Warto bowiem wiedzieć, że co pewien czas inwestorzy wpadają w manię irracjonalnego inwestowania, która musi się smutno skończyć. Jest to po prostu pewnik historyczny. Typowym przykładem jest tzw. Tulipanowa Mania, która miała miejsce w XVII wieku w Holandii. Oczarowani przywożonymi z egzotycznych krajów nieznanymi przedtem w Europie kwiatami, Holendrzy płacili za nie coraz bardziej wygórowane ceny. Doszło do tego, że za jedną bulwę można było kupić niezły dom w Amsterdamie. Wydawało się, że ceny mogą iść tylko w górę. Kiedy ludzie wreszcie się opamiętali, nastąpiła panika. Wszyscy zaczęli wysprzedawać tulipany. Cena spadła, rujnując na wiele lat dobrobyt całego kraju.

Kolejna bańka

Żeby uratować Amerykę przed podobnym losem, po krachu bańki internetowej bank centralny USA agresywnie obniżył stopy procentowe do nienaturalnie niskiego poziomu jednego procenta. Uratowano sytuację, ale kraj wpadł z deszczu pod rynnę. Spekulacja przeniosła się z firm internetowych na nieruchomości. Teraz właśnie pęka ta kolejna bańka.

Przyczyną kryzysu jest to, iż banki amerykańskie z premedytacją zbyt hojnie szafowały tanimi kredytami. Przyznawały je często ludziom, których na takie pożyczki nie było w ogóle stać, w cynicznej nadziei, że nawet, jeżeli biorący pożyczki okażą się niewypłacalni, bank odbierze im nieruchomość i sprzeda ją z zyskiem. Ale kiedy załamał się rynek, na sprzedaży domu można już teraz tylko stracić. Ceny nieruchomości w Stanach spadły w ciągu roku o 15 procent.

Największym zagrożeniem dla Stanów jest deflacja, czyli spadek cen, zwłaszcza nieruchomości, podobnie jak ten, który miał miejsce w roku 1990 w Japonii. Mimo prawie zerowej stopy procentowej, ceny nieruchomości poszły tam o kilkadziesiąt procent w dół i nawet po 16 latach nie wróciły do poprzedniego poziomu. Właśnie ze strachu przed taką sytuacją Federalny Bank USA dramatycznie zaniżył ostatnio stopy procentowe.

Podczas swojego wystąpienia profesor Balcerowicz podkreślał, że „nikt nie wie na pewno, co będzie”, ale uważa, że dla Ameryki deflacja w stylu Japonii czy też nowy krach à la ten w roku 1929 (kiedy zdesperowani bankierzy masowo skakali z okien, a ludzie w Stanach umierali z głodu), nie jest raczej prawdopodobny. „Ale nie mogę zagwarantować, że tak się nie stanie”, dodał eks-wicepremier, tłumacząc, że w takiej sytuacji mogłoby dojść do permanentnej wysokiej inflacji, która w USA sięga już przecież 4,3 procenta.

Zacofanie czasem na plus

Problemy rynku nieruchomości i bankowości w Stanach Zjednoczonych atakują jak wirus teraz banki i systemy ekonomiczne innych rozwiniętych krajów, takich jak Francja, Niemcy, Wielka Brytania czy Szwajcaria.

Czy jest możliwe, żeby w tej sytuacji kraje takie jak Polska oparły się kryzysowi? Tu Leszek Balcerowicz jest optymistyczny: – Tylko stosunkowo niewielki procent polskiego eksportu, (1,9 proc) idzie na rynek amerykański, więc nawet, jeżeli zubożałe USA zmniejszy zamówienia, i tak za bardzo nie zaszkodzi to Polsce. Poza tym, w przeciwieństwie do wielu banków krajów Europy Zachodniej, które „zaraziły się” amerykańskim wirusem, odkupując od banków USA ich pule podejrzanych kredytów, polskie banki nie wykonywały takich transakcji – tłumaczył Balcerowicz.

Sala wybuchnęła śmiechem, kiedy prof. Balcerowicz żartobliwie wyjaśnił, że „polskim bankom wyszło w tym wypadku na zdrowie to, że są nieco zacofane”. Co do innych krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej, takich jak Estonia, Litwa czy Łotwa, przewodniczący fundacji FOR dodał, że „zwolnienie tempa wzrostu nie byłoby dla tych krajów katastrofą, a wręcz przydałoby się, bo rozwijają się one za szybko.” Z wyjątkiem Węgier, w których sytuacja jest kompletnie „zwariowana”, profesor wystawił świadectwo dobrego zdrowia Polsce oraz jej wschodnim i południowym sąsiadom. Wszyscy paneliści, jak jeden mąż, podzielili zdanie Balcerowicza. Wyrażono opinię, że mimo zwolnienia tempa wzrostu w sektorze nieruchomości, nie dojdzie do załamania rynku. Miejmy nadzieję, że ich słowa będą prorocze.




Skomentuj jako pierwszy

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować twoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Komentarze pojawiają się z opóźnieniem nawet do 30 minut i więcej, nie wysyłaj dwukrotnie tego samego komentarza
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłąć zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
Komentarz:

Kod:* Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Powered By PageCache