Mosty szkolnej przyjaźni
Autor: Dorota Bawołek   
23/02/2008.
Goniec
Goniec Polski, nr 8 (214),22 lutego 2008


Co mają wspólnego Bytom i Birmingham? Poza tym, że oba miasta były kiedyś jednymi z ważniejszych ośrodków przemysłowych w swoich krajach, wydawałoby się, że niewiele...

Dziś 180-tysięczny Bytom  wydaje się w niczym nie przypominać liczącego ponad milion mieszkańców Birmingham. A jednak od początku tego roku szkolnego dwa miasta łączy o wiele więcej niż może się wydawać. Między Bytomiem a Birmingham działa bowiem prawdziwy szkolny most internetowy.

Mali emigranci

Od początku roku szkolnego uczniowie z bytomskiej podstawówki są w stałym internetowym kontakcie z dziećmi z trzech szkół w Birmingham. Pomysł zorganizowania mostów internetowych i wideokonferencji wyszedł naprzeciw zatroskanym rodzicom, którzy zauważyli, że ich dzieci nie radzą sobie z zaaklimatyzowaniem się w nowym kraju oraz z nauką.

Teraz dzięki mostom, jakie połączyły polskie i angielskie szkoły, mali Polacy na Wyspach nie tylko mogą porozmawiać z dawnymi przyjaciółmi z Polski, ale również pokazać nowym angielskim kolegom miejsce, z którego pochodzą. To zaś pomaga im w integracji i nauce języka.

Według danych Urzędu Statystycznego w Katowicach w 2006 roku, z województwa śląskiego wyjechało za granicę 9 865 osób; wśród nich 240 dzieci w wieku od 6 do 10 lat. To właśnie dla nich stworzono program Welcome.
– „Welcome” powstał przede wszystkim w celu przezwyciężenia izolacji polskich dzieci w angielskich szkołach. Dzieci emigrantów bardzo często trafiają bowiem do brytyjskich szkół bez jakiejkolwiek znajomości języka, co sprawia, że są zupełnie zagubione w nowej rzeczywistości –  mówi Gońcowi Polskiemu twórca projektu Geoff Turrels.

Jak tłumaczy Turrels, w tej sytuacji asymilacja dzieci z Polski okazuje się być dla wielu brytyjskich instytucji oświatowych nie lada wyzwaniem. Dlatego właśnie mosty internetowe mają pomóc dzieciom w przyswojeniu języka i zdobyciu pewności siebie, która umożliwi im szybszą integrację z nowym otoczeniem.

Jak to działa?

Jak zatem wyglądają mosty internetowe między Polską a Wielka Brytanią i co dokładnie wideokonferencje wnoszą do szkolnych zajęć? Dyrektor bytomskiej szkoły, która bierze udział w programie Welcome, Marcin Popławski, jest wielkim entuzjastą edukacji na odległość.

– Model wideokonferencji stosowany w ramach projektu Welcome polega na umożliwieniu kontaktu uczniom z rożnych szkół, na przykład poprzez wspólnego nauczyciela, który może gościć w klasach w rożnych częściach świata w tym samym momencie. Również sami uczniowie mogą między sobą nawiązywać kontakty – opowiada.

Metody nauczania poprzez wideokonferencję Popławski poznał podczas szkoleń w Birmingham w maju 2007 roku. Wówczas zapoznał się z sytuacją polskich uczniów na Wyspach i wyciągnął odpowiednie wnioski:
– Niewątpliwie szybkość kształcenia dzieci emigrantów jest wolniejsza niż gdyby te dzieci były nauczane w Polsce. Pojawia się bariera językowa, emocjonalna, brak rówieśników, z którymi można by się komunikować w języku rodzimym. Dzięki programowi „Welcome” jesteśmy w stanie pobudzić, stymulować dzieci do szybszej, głębszej nauki oraz przybliżamy kulturę polską i angielską. Celem projektu jest bowiem również zaznajomienie brytyjskich dzieci z korzeniami, mentalnością i kulturą nowoprzybyłych kolegów z Polski – mówi Popławski.

Welcome w Bytomiu

Po powrocie do kraju dyrektor postanowił zainstalować mosty w bytomskiej szkole. Dziś jego uczniowie obsługę wideokoferencji i multimedialnych tablic mają w jednym paluszku. Poza przydatną wiedzą techniczną wideokonferencje przynoszą im jednak jeszcze cały szereg innych korzyści edukacyjnych:

-Wideokonferencje w szkole to nowy, przyszłościowy  wymiar, pomocny zwłaszcza w kształceniu interkulturowym. W dzisiejszych czasach wszyscy fascynujemy się ogromem dostępnych informacji i wykorzystaniem multimediów w nauczaniu. Mało kto widzi jednak korzyści wynikające z dialogu i wymiany informacji. W mojej szkole, jeśli dyskutujemy o problemach dzieci w Afryce to łączymy się z wioską w Somalii. Pomagamy też finansowo dziewczynce z Tanzanii. W ramach projektu „adopcja na odległość” wysyłamy jej zebrane pieniądze i dzięki wideomostowi możemy się z nią usłyszeć i zobaczyć – opowiada dyrektor bytomskiej podstawówki.

Zdaniem nauczycielki z Bytomia, Jolanty Kściuczyk, prowadzenie zajęć przy wykorzystaniu multimedialnych atrakcji to prawdziwa frajda dla uczniów:
– Dzieci w Polsce od samego początku były bardzo entuzjastycznie nastawione do projektu. Nie miały żadnego problemu z obsługą urządzeń czy nawiązaniem kontaktu i od razu żywo zainteresowały się dziećmi polskimi w Anglii. Niektórym z dzieci na takim kontakcie zależy w sposób szczególny, bo jeden z uczniów mojej klasy pół roku temu wyjechał na Wyspy Brytyjskie. Niesamowicie tęskni, więc staramy się cały czas utrzymywać z nim kontakt.

Korzyści co niemiara

Jak nietrudno przewidzieć, dla prymusów z Bytomia mosty to jednak nie tylko zabawa, ale również możliwość popisania się przed rówieśnikami z zagranicy. Dzięki rzetelnemu podejściu do zajęć udział w wideokonferencjach procentuje w kształceniu dzieci po obu stronach mostu.

– Obserwuję nasze dzieci w Polsce, które poprzez wideomost prezentują swoją wiedzę i prace. Widzę ich zapał, dbałość o szczegóły, ekspresję. Dzięki wideokonferencjom dzieci zdają sobie sprawę, że ich praca, ich wiedza jest potrzebna komuś za granicą w odległym kraju. Odbiorcą ich wiedzy po raz pierwszy nie jest jedynie pani nauczycielka, ale również koledzy z zagranicy. To rozwija, wzmacnia ich odwagę i pozwala im wierzyć, że pomysły, które mają, mogą być potrzebne i docenione nawet bardzo daleko – mówi dyrektor Popławski.

Mosty internetowe najwięcej znaczą chyba jednak dla małych Polaków, którzy wyemigrowali z rodzicami do Wielkiej Brytanii.
- Program „Welcome” naprawdę pomaga polskim dzieciom wyjść z izolacji. Zawsze wtedy, gdy na projektorze wyświetlają się filmy z Polski – polscy uczniowie w Birmingham staja się naprawdę żywi i próbują opowiadać angielskim kolegom o swoim kraju i kulturze. Dzięki temu przełamują stopniowo barierę językową i zwiększa się miedzy nimi komunikacja – mówi dyrektor jednej z podstawówek w Birmingham, Martin Shufflebottom.

Z mostów niezmiernie zadowoleni są również rodzice. – Dyrektorzy szkół donoszą, że polscy rodzice bardzo szanują decyzję udziału szkół w mostach internetowych z Polską. Czują, że brytyjskie placówki oświatowe robią dzięki temu coś dla ich dzieci, pomagają im przełamać bariery i odkrywają w nich potencjał, a przede wszystkim umożliwiają kontakt z Polską – opowiada Geoff Turrels:




Skomentuj jako pierwszy

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować twoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Komentarze pojawiają się z opóźnieniem nawet do 30 minut i więcej, nie wysyłaj dwukrotnie tego samego komentarza
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłąć zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
Komentarz:

Kod:* Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Powered By PageCache